Polska się wyludnia, więc co z mieszkaniami? Sprawdziłem osiem krajów, które wyludniają się już od dekad – Niemcy, Włochy, Bułgaria, Litwa, Japonia, USA – i zbudowałem na tych danych Indeks Demograficzny Dobrego Najmu. Klasyfikuje 22 polskie miasta na skali od bezpiecznych twierdz po dramat. Twarde liczby z NBP, GUS i Eurostatu. Zero opinii, zero marketingu deweloperów.
Polska się wyludnia. Czy to oznacza, że ceny mieszkań pójdą w dół?
Pod każdym moim filmem co trzeci komentarz brzmi tak samo. „Mieszkania polecą”. „Sprzedaj wszystko”. „Polska to demograficzny Titanic”. Postanowiłem to sprawdzić raz a porządnie. Nie na opiniach, nie na strachu, tylko na danych z krajów, które wyludniają się już od dekad. Niemcy, Włochy, Bułgaria, Litwa, Japonia, USA. Tam demografia uderzyła wcześniej i można dokładnie zobaczyć, co się stało z cenami mieszkań.
Wynik tego badania jest niewygodny dla obu stron sporu. Dla optymistów, bo niektóre polskie miasta naprawdę są w dramacie. Dla pesymistów, bo Warszawa, Trójmiasto, Kraków czy Wrocław mogą rosnąć nawet wtedy, gdy cała Polska będzie się wyludniać. Berlin urósł o 160 procent realnie, mimo że wschodnie Niemcy straciły jedną trzecią populacji. Sofia zyskała 10 procent, podczas gdy Bułgaria straciła 28 procent ludności, co jest rekordem światowym w czasie pokoju. Podobnie Wilno zyskało 3 procent, gdy cała Litwa straciła 22 procent. Każdy z tych przypadków pokazuje, że demografia kraju to nie to samo, co sytuacja stolicy.
Na bazie tych ośmiu studiów przypadku zbudowałem własne narzędzie decyzyjne – Indeks Demograficzny Dobrego Najmu (IDDN). Klasyfikuje 22 polskie miasta na skali od A (bezpieczne twierdze) do E (dramat). Każde miasto dostaje wynik od 0 do 10 punktów na podstawie ośmiu czynników strukturalnych i siedmiu sygnałów wczesnego ostrzegania. Aneks raportu zawiera 22 pełne karty scoringowe – po jednej dla każdego miasta, z konkretnymi liczbami i rekomendacją inwestora.
Co znajdziesz w raporcie:
Bezpłatny produkt
Jestem praktykiem najmu z wieloletnim doświadczeniem na rynku nieruchomości. W moim portfelu inwestycyjnym znajdziesz 1518 pokoje w 307 mieszkaniach, które w ciągu ostatnich 8 lat wygenerowały 72 mln zł przychodu z czynszów.
Obecnie moja firma zarządza nieruchomościami o łącznej wartości 350 mln zł. Obsłużyliśmy ponad 10 000 najemców. Znam zmienny rynek nieruchomości jak własną kieszeń — nawet w trudnym czasie pandemii przejąłem 250 pokojów od konkurencji, a ostatni sezon zakończyłem z obłożeniem na poziomie 103% (i nie jest to błąd).