Od kilku lat wraca to samo zdanie. Mieszkania w Polsce są najdroższe w historii, zaraz pęknie bańka jak w 2007 roku. W złotówkach rzeczywiście robi to wrażenie, bo metr w Warszawie kosztuje dziś jakieś dziesięć razy więcej niż w latach dziewięćdziesiątych.
Ten materiał idzie dalej niż film z mojego kanału. Wziąłem tę samą cenę metra i policzyłem ją w czterech miarach, a potem zajrzałem pod spód, do tego, jak ludzie tę cenę dziś finansują, i zestawiłem to z prawdziwą bańką z 2007 i 2008 roku.
Co znajdą Państwo w środku:
Nie znajdą tu Państwo ani straszenia krachem, ani namawiania do zakupu. Jestem aktywnym graczem na rynku mieszkań inwestycyjnych i pomagam mądrze je kupować, więc mają Państwo prawo do ostrożności. Każdą liczbę da się sprawdzić u źródła.
Bezpłatny produkt
W złotówkach mieszkania są najdroższe w historii. Ale to tylko jedna miara. Policzyłem tę samą cenę metra w czterech walutach i sprawdziłem, czy naprawdę grozi nam powtórka z bańki 2007 roku.
Jestem praktykiem najmu z wieloletnim doświadczeniem na rynku nieruchomości. W moim portfelu inwestycyjnym znajdziesz 1518 pokoje w 307 mieszkaniach, które w ciągu ostatnich 8 lat wygenerowały 72 mln zł przychodu z czynszów.
Obecnie moja firma zarządza nieruchomościami o łącznej wartości 350 mln zł. Obsłużyliśmy ponad 10 000 najemców. Znam zmienny rynek nieruchomości jak własną kieszeń — nawet w trudnym czasie pandemii przejąłem 250 pokojów od konkurencji, a ostatni sezon zakończyłem z obłożeniem na poziomie 103% (i nie jest to błąd).